Bajki Jolanty Reisch Klose

W Polskę idziemy


Katarzynki, tak nazywał się nasz zastęp na obozie harcerskim, w Gąskach, ledwie 30 metrów od bałtyckiej plaży. Gąski nie były moją pierwszą nadmorską miłością.


Smutna bajeczka z nadzieją, że nigdy więcej


Biłam się z myślami, zastanawiałam... może jednak coś optymistycznego i neutralnego. Ale nie da się. Od tego tematu, w tym momencie, po prostu nie da się uciec.


Bajka o batalii pieszego z kierowcą


Dwa i pół pieszego dziennie ginie na polskich drogach, to dane z policyjnych statystyk. Statystyki to liczby, a liczb nikt nie żałuje.


Bajka o wyjazdach i powrotach


Siedziałam wczoraj w ogródku, wyjątkowo w styczniu, bo pogoda całkowicie niezimowa. Chciałam pooddychać świeżym powietrzem, a nie mogłam.


Bajka o marzeniach, z życzeniami na ten Nowy Rok


Coraz mniej kartek w kalendarzu, niechybny to znak, że rok 2019 zbliża się do końca.


Bajeczka mocno patriotycznie niepatriotyczna


Pogoda za oknem nastraja, by rozczulać się na urokami polskiej złotej jesieni. A ja nie!


Bajka o tym, co czai się tuż za węgłem


Jeszcze go nie widać. Jeszcze na niebie rządzi słońce, panując nad temperaturą i nie pozwalając zejść jej poniżej groźnego pułapu. Jeszcze...


Bajka o dużej licznie psich smutków


Na brzegu błękitnej rzeczki mieszkają małe smuteczki... Naprawdę małe smuteczki. …że nie można gryźć w nogę sąsiada, i że z nieba kiełbasa nie spada.


Ekipa jedna na milion


O tak. Dzisiaj będzie prawdziwa bajeczka. Sentymentalna, rzewna, wzruszająca. Bez wyzłośliwiania się, moralnego relatywizmu, bez sarkastycznej pointy.


Bajeczka o papudze


Moja córeczka zdaje właśnie egzamin ósmoklasisty (w dokładnie w chwili, gdy piszę tę bajeczkę), a mnie ogarnia nastrój sinusoidalny.


Gorzka bajeczka


Właściwie od kiedy zamieszkałam w BB, często się nad tym zastanawiałam – dlaczego Bielsko-Biała nie jest kobietą?


Jak się nazywa facet zza ściany


Z Jolką z naprzeciwka – czyli z domu po drugiej stronie ulicy – niezliczoną ilość razy obiłyśmy sobie kolana włażąc, albo spadając, z kolejnego drzewa.


Język miłości


Skoro dla Was piszę bajeczki, świadczyć to może o tym, że wolę pisać niż gadać. Trochę tak jest, ale nie do końca. Generalnie lubię i pisać i gadać.


Reklama

Reklama

Reklama