Wiosną wybory do rad osiedli
Wiosną wybory do rad osiedli

Za parę miesięcy w Bielsku-Białej dwukrotnie odbędą się wybory.

26 maja wybierać będziemy europarlamentarzystów, a dodatkowo w jedną z niedziel maja lub czerwca po raz drugi w historii naszego miasta zagłosujemy na kandydatów do rad osiedli.
W tym roku przeprowadzenie wyborów do rad osiedli będzie sporym wyzwaniem. W 2015 roku głosowanie na dzielnicowych radnych połączono z wyborami prezydenckimi. Wprawdzie w punktach do głosowania pracowały obok siebie dwie odrębne komisje wyborcze, ale głosować można było od razu w jednym miejscu i czasie. W tym roku nie będzie już tak łatwo. Zmiany przepisów w Ustawie o ordynacji wyborczej uniemożliwiają przeprowadzenie wyborów do rad osiedli razem z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Dlatego teraz zapewnienie wymaganej frekwencji wyborczej (4 lata temu było to 3%) bez której wybory nie są ważne, będzie trudniejsze. Na wybory trzeba będzie bowiem iść „specjalnie” – nie będzie już możliwości głosowania „przy okazji” pójścia na odbywające się równolegle inne, ogólnopolskie wybory.
Ważne jest także, aby uzbierało się minimum 15 kandydatów na każdym osiedlu. W przeciwnym razie, głosowanie na radę osiedla przeprowadzone zostanie dopiero 4 lata później, a dzielnica pozostanie bez swoich reprezentantów. Taka sytuacja obecnie jest na Osiedlu Karpackim, w Dolnym Przedmieściu i w Białej Śródmieście. 
 

Będzie więcej pieniędzy dla rad

W pierwszej połowie zeszłego roku powstało Porozumienie Radnych Osiedlowych, które domaga się większej samodzielności i większych kompetencji dla rad. Zwiększenie uprawnień rad osiedli było jednym z lejtmotywów niedawnej kampanii samorządowej w Bielsku-Białej. O ich wzmocnieniu mówili niemal wszyscy kandydaci na prezydenta. 
Z inicjatywy radnych miejskich klubu Niezależnych.BB w budżecie na 2019 rok zarezerwowano 3 mln zł do dyspozycji rad osiedli. Pieniądze te przeznaczone będą na remonty drogowe. W tym roku radni miejscy razem z osiedlowymi mają również opracować specjalny przelicznik, na którego podstawie od następnego roku dzielone będą środki finansowe dla rad osiedli. Przelicznik prawdopodobnie opierał się będzie na wielkości terenów gminnych na danym osiedlu oraz na liczbie jego mieszkańców. 
 

Nadzieja na zmiany

Ruszyły także prace nad zmianami statutów rad osiedli. Na styczniowym Kolegium Przewodniczących Rad Osiedli szefowie rad osiedli przegłosowali propozycje dodatkowych zapisów, jakie ich zdaniem powinny wzmocnić wpływ rad na wygląd dzielnic i decyzje władz miasta. Wśród nich znalazł się zapis o obowiązku informowania i zasięgania opinii przez wydziały urzędu miejskiego w sprawach dotyczących danego osiedla. Chodzi o takie kwestie jak zmiany organizacji ruchu, planowane inwestycje drogowe, zezwolenia na budowę osiedli deweloperskich, zmiany planów zagospodarowania przestrzennego czy przebiegu linii autobusowych. 
- Ludzie domagają się uzyskania większego wpływu na wygląd swoich dzielnic. To żądanie, które słychać w całej Polsce. My radni osiedlowi nie chcemy być paprotkami, ale partnerami dla urzędu i gospodarzami w naszych dzielnicach. Dlatego już teraz apeluję do wszystkich bielszczan – nie zapomnijcie o wiosennych wyborach do rad osiedli. To głosowanie jest równie ważne, co pozostałe wybory. A dotyczy bardzo konkretnych rzeczy, bo ludzie których wybierzemy, przez 4 lata dbać będą o nasze bezpośrednie otoczenie: drogi, chodniki czy place zabaw – mówi Jolanta Reisch-Klose z Rady Osiedla Kamienica, pisarka i jedna z sygnatariuszy Porozumienia Radnych Osiedlowych. 
 
Tomasz Wawak 


Lista Samorząd to nie sam urząd
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama