Kurier.BB – gazeta miejska
Seryjny zabójca w Bielsku-Białej

Z przykrością muszę podać do publicznej wiadomości fakt druzgocący krew w żyłach, zatajany przez wielu. W Bielsku-Białej grasuje od kilku lat seryjny morderca.

Ofiary pojawiają się co rok i jest ich więcej w okresie zimowym. Posługuje się podstępnymi narzędziami zbrodni, które niepostrzeżenie, w sposób drastyczny zabijają nasze dzieci, naszych rodziców i nas samych. 
Pomimo doniesień o ofiarach i statystykach bijących na alarm, sposób walki i prewencji jest bardzo wolny, niewystarczający i jeżeli tempo przedsięwziętych środków będzie takie, powoli nie będzie miał kto walczyć. Mowa tu o realnym zagrożeniu jakie niesie za sobą zanieczyszczone powietrze. 
Szczerze mówiąc, poziom mojej frustracji, patrząc na zachowania ludzi i władz, sięga powoli zenitu, więc korzystając z łamów Kuriera.BB postanowiłam nie oszczędzać w słowach (no, w miarę przyzwoitości) i napisać, co o tym sądzę. Czy warto? Dla mnie warto, bo jeżeli przynajmniej jedna osoba nie wrzuci do swojego pieca po przeczytaniu tekstu śmieci, albo jeden polityk odpuści polityczne przepychanki, żeby drugiemu nie przyznać racji, to naprawdę już sukces. 
Szanowni! Powoli się zabijamy. Trujemy swoje dzieci, swoich bliskich, siebie. Każdy śmieć i każde dziadostwo w waszym starym piecu kopciuchu to jeden patogen więcej w organizmie członka waszej rodziny. Chcemy zdrowo się odżywiać, więc kupujemy na targu warzywa „od chłopa“ a jak „chłop” pali w kopciuchu to myślicie ze marcheweczka jest eko? Nie jest. A jak wietrzycie przed snem waszym dzieciom pokój, to myślicie, że co wy im tam wpuszczacie? Benzopiren (związek silnie rakotwórczy). A jak biegacie dla zdrowia, to co wdychacie? My to wdychamy, jemy, my w tym non stop przebywamy. Naprawdę argumentacja: „to niech Zarębska powie skąd wziąć pieniądze na gaz, eko opał“ jest idiotyczna. 
Po pierwsze więcej wydacie na onkologiczne terapie niż na ten opał, po drugie, akurat Bielsko-Biała nie słynie z biedy. Dym koloru żółtego wydobywający się z kominów domów nie należy do posesji bez dachów, w których mieszkają kloszardzi. To w 99% domy, przy których stoją samochody, w których mieszkają pracujący, normalni ludzie. Tu nie chodzi o pieniądze, tu  chodzi o świadomość, o ile nie o głupotę. To nie terroryści, ani seryjni zabójcy stanowią dla nas zagrożenie, tylko nasza głupota. Dajcie sobie i innym szansę na to żeby móc zobaczyć jak dorastają nasze dzieci, dajcie szansę im i nam. 
A politycy, zamiast zapisywać karty papieru i spotykać się na parogodzinnych zebraniach, niech wreszcie się ruszą żeby i przyczyny, i objawy naszej tragedii XXI wieku najpierw zmniejszyć, a potem wyeliminować.


Lista
Strona główna

Reklama

Felietony