Kurier.BB – gazeta miejska
Drogowa kumulacja

Układ drogowy Bielska-Białej jest dość czytelny.

Jego podstawę tworzą cztery drogi wyjazdowe w każdy z kierunków świata: Cieszyńska na zachód, Krakowska na wschód, Warszawska na północ i Żywiecka na południe. Do tego ekspresowa obwodnica, a raczej „półobwodnica” oraz tzw. obwodnica wewnętrzna, czyli dwupasmowa Andersa. 
Popatrzmy na ten układ z lotu ptaka. Jasne, wiem, nic nie zobaczymy bo nad miastem wisi sina chmura smogu. No ale… uruchomimy wyobraźnię i co zobaczymy? Żywiecka rozkopana, Krakowska zamknięta, przy Cieszyńskiej właśnie rozpoczynają się prace. Trzy kierunki wylotowe z miasta przyblokowane. 
Czy trzeba modernizować drogi? No trzeba, to nie jest przedmiot sporu. Ale naprawdę nie trzeba robić wszystkiego naraz. Nie trzeba remontować trzech głównych dróg wylotowych w jednym czasie. I trzeba przyznać, że nie takie były plany. Cieszyńska, Krakowska i Żywiecka miały być zamykane i remontowane po kolei, w ciągu kilku następujących po sobie lat. Jakoś nie wyszło. A to przetarg unieważniony, a to decyzja środowiskowa uchylona przez sąd, a to jakiś inny poślizg. I w efekcie mamy kumulację wszystkich robót w jednym czasie. I mamy zakorkowany kompletnie Hałcnów, Lipnik, północne dzielnice miasta stojące w korkach i zatory w centrum. Do tego za chwilę dojdzie zatkana Wapienica i rozjeżdżone Stare Bielsko i Aleksandrowice. 
I jak zwykle nie ma odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. A przecież ktoś przygotowywał dokumentację przetargową, ktoś wydawał zaskarżone decyzje administracyjne, ktoś to nadzorował. Czy nowy prezydent wyciągnął wnioski z tego bałaganu? Na pierwszy rzut oka – tak, przecież Lubomir Zawierucha, zastępca prezydenta odpowiedzialny za inwestycje drogowe stracił stanowisko. Jest nowy, z pewnością będzie działał sprawniej, musi tylko nabrać doświadczenia. Pomoże mu w tym nie kto inny, jak zastępca dyrektora ds. inwestycji w Miejskim Zarządzie Dróg. Zaraz, zaraz… Kto nim został? Lubomir Zawierucha. 
 
PS. Kilka felietonów wstecz pisałem o ulicy Cieszyńskiej. Inwestycja się rozpoczęła, odtrąbiono wielki sukces. Jeszcze raz chcę wyjaśnić, dlaczego w tej sprawie zachowuje daleko idący sceptycyzm. Bo spór nie szedł o to, czy modernizować, tylko jak. I miasto popełniło w tej sprawie błąd planistyczny, który odczujemy wszyscy. Po pierwsze, wybrano wariant najdroższy, a ten sam efekt dla miasta można osiągnąć taniej.  Po drugie, tak szeroko zakrojona przebudowa zwiększy ruch tranzytowy przez miasto i spowoduje wzmożony ruch przez Hulankę. I o tym napiszę w następnym numerze.


Lista
Strona główna

Reklama

Felietony