Kurier.BB – Gazeta Miejska
Dlaczego skorpiony toną?
Dlaczego skorpiony toną?

Był taki ktoś, kto mimo tego, że nic nigdy nie napisał, jest znany do dzisiaj.

Nie robił też zdjęć na Insta, nie prowadził Facebooka i generalnie zaniedbywał swój personel branding. Jest uznawany do dzisiaj za jedną z najważniejszych postaci kultury europejskiej. Każdy szanujący się humanista, czy tego chce, czy nie, musi się do tej postaci albo słów tej postaci, prędzej czy później, odnieść. Nazywał się Sokrates. 
Sokrates powątpiewał w swoją wiedzę i swoje poglądy. Rozmawiał, bywał, nie pouczał, nie osądzał. To raczej jego osądzono, by w końcu w towarzystwie uczniów zakończyć swój żywot, poprzez wypicie śmiertelnej cykuty. Kiedy w słynnym Matrixie główny bohater, którego gra Keanu Reeves idzie do wyroczni, żeby się dowiedzieć, czy to on jest wybrańcem, czy nie, jest pewien że nim nie jest. To wyrocznię utwierdza w przekonaniu, w duchu sokratejskiej zasady sceptycyzmu intelektualnego, że ten który nie wie, jest wyjątkowy. 
 
A my tu bawimy się w politykę. Jaka ta polityka bywa niewdzięczna, jaka butna i nieustępliwa. Jaką daje władzę, która potrafi ograniczać poczucie rozsądku, jak zamiast doradzać spojrzenie do swojego wnętrza i poszukiwania odpowiedzi na pytanie co zrobić, judzi i manipuluje ludzkim ja, aby to „ja” ingerowało w świat innych, oceniało, krytykowało i po prostu szkodziło. 
Niedaleko naszego miasta, chciano uchwalić tzw. „strefę wolną od LGBT”. Nie wiem, czy pomysłodawcy szukają już prześcieradeł w ciucholandach, żeby dziury sobie na oczy w nich powycinać i pod osłoną nocy w prześcieradłowych czapkach iść wymierzać sprawiedliwość? Czy w okresie pandemii, szalejącego wirusa, o którym w sumie mało wiemy, bo go nie znamy, jest miejsce na to, by oceniać, kto jest odpowiedzialny za zakażenia „bo zawsze chodził w maseczce, a raz nie był, a jak był to był inny niż wszyscy, a jak zdjął to jest winien fali zachorowań”? Czy to jest polityka? Czy to jest po prostu nasza ludzka natura? Czy brak nam wzorców, czy po prostu brak nam tematów do rozmów? 
 
Nie wiem czy fajnie jest żyć ze świadomością, że nasza ludzka natura jest trochę dobra, trochę zła. Z tym złem jest tak, jak w znanej opowieści o słoniu i skorpionie. Skorpion nie przedostałby się na drugi brzeg rzeki, gdyby nie wziął go na swój grzbiet słoń. Mimo tego, podczas wycieczki, ukąsił śmiertelnie słonia. Zapytany podczas tonięcia dlaczego to zrobił, odparł: bo taka jest moja natura. Obyśmy w naszej ludzkiej zjadliwości nie zagolopowali się jeszcze bardziej. 
 
Małgorzata Zarębska
Radna Niezależnych.BB
 


Lista
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama