Kurier.BB – Gazeta Miejska
Po co jestem w Radzie?
Po co jestem w Radzie?

To wcale nie jest retoryczne pytanie.

Bo już jestem w takim miejscu życia, że o splendor nie zabiegam, kariery już raczej nie zrobię a gdybym nawet chciał zostać na starość bogaty – to przecież jest wiele lepszych sposobów niż dieta radnego :-)
 
Po co zatem męczyć się z problemami nie do rozwiązania, po co brać na siebie złe emocje wielu sfrustrowanych ludzi, po co dawać twarz i nazwisko niepopularnym decyzjom? Bywa, że długo muszę szukać sensownej odpowiedzi na tak postawione pytania. Ale bywa też tak, że ta odpowiedź sama przychodzi.
 
Przychodzi na przykład z panią Mariolą, której trzeba pomóc wyprowadzić się od byłego męża-alkoholika by miała szansę odzyskać prawo do opieki nad upośledzonym synem. Albo z rodziną, której przez kilka lat urzędnicy nie chcieli refundować kosztów dowozu dziecka z niepełnosprawnością do szkoły. Albo z pojawieniem się tłumaczy języka migowego w ratuszu. Takie historie nadają sens samorządowi. 
 
Ale też sprawy ogólniejsze, na przykład walka ze smogiem. Jeszcze dwa lata temu ówczesny prezydent przekonywał, że smogu nie ma… Walka ze smogiem to jeden z najważniejszych punktów naszego programu i porozumienia programowego z nowym prezydentem. Minął rok i mamy program osłonowy, który łagodzi koszty przejścia na nowe, bardziej ekologiczne formy ogrzewania. Po raz pierwszy miasto ze swoich pieniędzy finansuje wymianę kotłów węglowych, nie czekając na programy rządowe czy wojewódzkie. Po raz pierwszy z dopłat mogą skorzystać nie tylko właściciele domków jednorodzinnych, ale też mieszkań w kamienicach. Ruszył z kopyta program wymiany pieców w budynkach ZGM. Niebawem ruszy duży program wsparcia instalacji fotowoltaicznych, popularnych solarów. Wieloletnich zaniedbań nie nadrobimy w kilka miesięcy, nie zastąpimy też rządu i sejmu w rozwiązaniach prawnych, ale wreszcie w tej sprawie nowy prezydent i radni wszystkich klubów mówią jednym głosem i robią tyle ile się da zrobić.  
 
Albo miejskie parki, przez lata dewastowane. Ostatnie dni to awantura wokół Parku Włókniarzy, tego przy Partyzantów. Projekt sprzed czterech lat zaiste skandaliczny, nie uwzględniający historycznego założenia urbanistycznego i groźny dla drzewostanu. Alarm w tej sprawie podniosła Rada Osiedla Bielsko Południe (brawo Wy!). I bardzo dobrze, ale warto pamiętać, że dopiero od niespełna roku urząd miejski – zgodnie z nowym statutem – jest zobowiązany konsultować z radą osiedla inwestycje na terenach zielonych w danej dzielnicy. Wcześniej nie musiał tego robić i często lokalni działacze dowiadywali się o jakiejś inwestycji dopiero gdy maszyny wjeżdżały na plac budowy. Teraz nowy „system wczesnego ostrzegania” zadziałał zawczasu, Prezydent podjął odważną decyzję o wstrzymaniu inwestycji i dostaliśmy czas na opracowanie nowego, lepszego projektu. Nad którym będzie pracował także Ogrodnik Miejski, czyli urzędnik, którego wcześniej nie było i który został powołany w efekcie porozumienia Niezależnych.BB z prezydentem Klimaszewskim. 
 
To może jednak moja praca w samorządzie jakiś sens ma? 
 
Janusz Okrzesik
 


Lista
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama