Kurier.BB – Gazeta Miejska
Średnie miasto
Średnie miasto

Bielsko-Biała to średnie miasto. Pod względem wielkości liczby mieszkańców zajmuje 22 miejsce w Polsce, pod względem powierzchni – 18 miejsce. Czyli średnio.

Kiedyś mieliśmy małe województwo, teraz mamy silny powiat grodzki. Też tak średnio…
Elity też mamy średnie. Od kilku już kadencji nikt z miasta i regionu nie zdołał przeskoczyć poziomu podsekretarza w jakimś ministerstwie. W żadnej z dużych partii politycznych nie mamy jakiegoś liczącego się lidera. Może chociaż w województwie? No cóż, jak już się uda to dla bielszczan zarezerwowane jest stanowisko jakiegoś wice: wicewojewody, wicemarszałka. Tak nie za wysoko i nie za nisko. Czyli średnio. 
Teraz gospodarka. Jest nieźle. Bezrobocie niskie, milionerów najwięcej w województwie, różnorodność branż powoduje że gospodarka nie jest narażona na jakieś wielkie wstrząsy (jak wtedy, gdy padło włókiennictwo). Zatem praca jest, a płaca? Taka raczej średnia… Jak ktoś chce więcej zarabiać, to musi wyjechać do dużego miasta albo dojeżdżać na Śląsk. Jak ktoś chce robić karierę zawodową powyżej średniej, to po awans musi wyjechać do większego ośrodka. A te „bielskie” firmy coraz częściej mają swoje centrale w Warszawie czy Amsterdamie. Tu się tylko produkuje a nie podejmuje decyzje.
Młody bielszczanin uczy się w dobrych szkołach. Te publiczne są niezłe, te prywatne zaspokajają bardziej wyrafinowane potrzeby. Bielskie szkoły od lat zajmują czołowe miejsca w kraju pod względem poziomu nauczania. Oczywiście, nie wszystkie, dotyczy to głównie szkół… średnich. A gdzie w rankingach znajdują się bielskie wyższe uczelnie? Nie chcę nikomu sprawiać przykrości, przemilczę. I znowu do średniego poziomu jest świetnie, a potem – ci bardziej ambitni jadą do Krakowa, Wrocławia lub Warszawy. 
Można tę wyliczankę ciągnąć dalej. Kultura? Sport? Turystyka? Komunikacja? Nie jest źle, bielszczanie są raczej zadowoleni. Ale czy jesteśmy w czymś najlepsi? Czy jest coś, czego nam zazdroszczą w dużych miastach, coś w czymś nas naśladują w całej Polsce? 
Średniość staje się powoli przekleństwem Bielska-Białej. Pytam czasem młodych ludzi jak im się żyje w naszym mieście; mówią że dobrze, bo jest przecież lepiej niż w Żywcu, Cieszynie czy jakimś innym Wałbrzychu.  A mnie wtedy szlag trafia, bo pamiętam czasy, gdy Bielsko-Biała miało ambicje konkurować nie z Wałbrzychem i Żywcem, ale z Katowicami i Poznaniem. 
Bo droga prowadząca nasze miasto w pułapkę średniości zaczyna się w naszych głowach. Albo chcemy porównywać się z małymi i na tym tle wypadać lepiej; wtedy będziemy zadowoleni, że w kolejnym rankingu  wypadliśmy lepiej niż przysłowiowy Wałbrzych. Albo mamy większe ambicje i chcemy porównywać się do Krakowa, Wrocławia a może Pragi i Wiednia; i wtedy będziemy mniej zadowoleni, może nawet sfrustrowani, ale może nasze dzieci nie będą wyjeżdżać do większych miast, by tam szukać swojej szansy. 
Wkrótce powinny zacząć się prace nad nową strategią rozwoju miasta. Obyśmy zdołali wyrwać się z pułapki średniości i samozadowolenia. 
Janusz Okrzesik
 


Lista
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama