Bielitz w cieniu swastyki
Bielitz w cieniu swastyki

Już za kilka dni premiera niezwykłego albumu prezentującego fotografie naszego miasta z okresu okupacji hitlerowskiej.

250 zdjęć i widokówek ukazuje Bielsko-Białą od momentu wkroczenia Wehrmachtu w 1939 roku na ulice miasta, poprzez życie codzienne jego mieszkańców i obecność nazistowskiej propagandy w przestrzeni miejskiej, skończywszy na pierwszych chwilach obecności Armii Czerwonej w rejonie Bielska w 1945 roku. Każda fotografia opatrzona jest wyczerpującym komentarzem wprowadzającym w realia przedstawione na zdjęciu. Oficjalne przedstawienie książki przez autorów odbędzie się we wtorek 26 listopada w Książnicy Beskidzkiej o godz. 17.00. Z Wiesławem Dziubkiem i Wojciechem Kominiakiem, autorami książki „Bielsko-Biała i okolice na dawnej pocztówce i fotografii w czasach II wojny światowej” rozmawia Tomasz Wawak. 
 
– Nikt przed Panami nie wydał albumu w stu procentach poświęconego Bielsku-Białej w okresie II wojny światowej. Jakie to uczucie być pionierem odkrywającym tak obszerny materiał z historii miasta?
Wiesław Dziubek: Chyba nie patrzymy na to z tej perspektywy. Z nikim nie rywalizowaliśmy o palmę pierwszeństwa w tym zakresie. Po prostu chcieliśmy pokazać miasto w latach II wojny światowej. A że do tej pory nikt tego nie zrobił w tak szerokim zakresie? No cóż, być może do tej pory nikogo to nie interesowało? Czasy się zmieniają, zwiększa się popyt na wiedzę historyczną wśród mieszkańców Bielska-Białej, również tę trudną z okresu 1939-1945.
 
– Jak długo trwało zbieranie materiałów?
Wojciech Kominiak: Album jest trzecią częścią, a dokładnie naturalną konsekwencją dwóch poprzednich wydawnictw ukazujących miasto w czasach monarchii austro-węgierskiej oraz II Rzeczypospolitej. W odróżnieniu od wcześniejszych części wykorzystaliśmy również archiwalne zdjęcia (w poprzednich albumach opieraliśmy się tylko na pocztówkach). Jesteśmy kolekcjonerami i materiały zbieramy od kilkunastu lat. Jednak sam proces powstawania książki zaczął się ok. 3,5 roku temu. Materiał fotograficzny w zdecydowanej większości został zakupiony w antykwariatach oraz na aukcjach internetowych nie tylko w Polsce ale i w Niemczech, Austrii i Belgii. Aby wzbogacić zebrane materiały, postanowiliśmy poprosić o pomoc również innych kolekcjonerów oraz skorzystaliśmy z zasobów archiwów oraz muzeów.
 
– Co było dla Panów największym odkryciem podczas pracy nad książką?
W. D.: Jeśli chodzi o sprawy związane z historią miasta to chyba fakt, iż po zajęciu miasta przez Niemców Bielsko i Biała do końca 1939 roku miały osobną administrację ze swoimi komisarycznymi burmistrzami. Dotąd w literaturze nie wymieniano niemieckiego burmistrza Białej Gustava Schwitzera. Po połączeniu miast początkiem 1940 roku  w jeden organizm pod nazwą Bielitz, stał się on przedsiębiorcą - był właścicielem pralni znajdującej się przy ówczesnej Hermann Göringstrasse (dziś ul. 11 Listopada), która miała podpisaną umowę z KL Auschwitz na pranie obozowej odzieży. Udało się także ustalić nazwiska dwóch pierwszych burmistrzów Bielska po wkroczeniu Wehrmachtu do miasta, również do tej pory nie wymienianych w literaturze. Pierwszym przez kilka tygodni był Hans Hellmich - przewodniczący Jungdeutsche Partei für Polen ( Partia Młodoniemiecka w Polsce) w Starym Bielsku, którego w październiku 1939 r. zastąpił Willy Kemnitz - dotychczasowy Bürgermeister z miasta Kyritz w Brandenburgii. Od 19 grudnia 1939 r. stanowisko to przejął wymieniany już w literaturze Oberfüchrer SS Hans Krüger.
 
– Czy mają Panowie jakieś zdjęcia w albumie, które szczególnie lubicie?
W. K.: Chyba nie możemy mówić o „ulubionych zdjęciach”. Opublikowaliśmy aż 250 archiwalnych fotografii, w większości dotąd nie przedstawianych w literaturze. Zdjęcia przedstawiają nie tylko typowe miejsca w centrum miasta, ale również dzisiejsze dzielnice miasta, które w tamtym okresie były odrębnymi miejscowościami (np. Mikuszowice, Aleksandrowice, Wapienica, Stare Bielsko, Hałcnów, itd.). Niewątpliwie wrażenie robią nieznane dotąd zdjęcia ze spaloną synagogą w Bielsku, zasypywanie rowów przeciwlotniczych w Białej przez ludność żydowską pilnowaną przez niemieckich żołnierzy oraz zdjęcia niemieckiego cmentarza pod Dębowcem. Również bardzo interesujące są zdjęcia z odbudowy wysadzonego tunelu oraz zdjęcia ukazujące zniszczenia koryta rzeki Białej i jego późniejszą odbudowę. Odrębny rozdział w albumie poświęcony został równie ciekawym zdjęciom lotniczym.
 
– Z jakim zainteresowaniem do tej pory spotkała się publikacja?
W.D: Album został bardzo dobrze przyjęty. Widać, iż była to pozycja długo oczekiwana przez mieszkańców. Świadczy o tym fakt, iż 80% całego nakładu zostało wyprzedane w ciągu czterech tygodni od rozpoczęcia oficjalnej sprzedaży w księgarniach. Album jest obecnie dostępny w kilku punktach (szczegóły znajdują się na stronie www.album.beskidia.pl). Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że do Świąt Bożego Narodzenia nakład może zostać wyczerpany. Do tej pory miłośnicy historii zazdrościli innym miastom, które wydały albumy z okresu II wojny światowej. Teraz również Bielsko-Biała doczekało się własnego albumu tak szczegółowo ilustrującego tamten okres. 
 
– Czy zatem planujecie Panowie dodruk tego interesującego albumu?
W. K.: Bierzemy pod uwagę dodruk książki. Jesteśmy w trakcie rozmów z instytucjami i firmami w sprawie częściowego dofinansowania publikacji. Koszty dodruku są dość wysokie - książka jest w twardej oprawie, zawiera 320 stron i planujemy ją wydać tak jak obecnie na dobrej jakości papierze kredowym. Zachęcamy przedsiębiorców do udziału w naszym projekcie - zapraszamy do kontaktu na adres album@beskidia.pl.
 


Lista Kultura
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama