Powakacyjne refleksje
Powakacyjne refleksje

Wakacje, urlopy i wszystko co z wypoczynkiem związane już się skończyło. Czas biegnie tak szybko, chyba za szybko!

Znowu czas wracać do lokalnej rzeczywistości w Bielsku–Białej i kraju. Tyle się dzieje w każdym dniu, że trudno się we wszystkim połapać. Tym bardziej, że media „karmią” nas różnymi informacjami, niestety często bardzo złymi!
Byłem ostatnio w kinie na filmie „Polityka”, nawet dwa razy. Po obejrzeniu jestem zawiedziony przekazem, gdyż, moim zdaniem, to film nie o całej polityce w naszym kraju. Twórca filmu, Patryk Vega, ma prawo do swojej wizji, bo ma to szczęście, że w Polsce panuje już od dawna demokracja, pluralizm i wolność słowa. Żadne zakusy obecnie rządzących w naszym kraju już nam tej wolności słowa i czynów (w granicach prawa) nigdy nie zabiorą! Przejawem tego jest także mój niniejszy tekst. 
 
Wróćmy jednak do wakacyjnych refleksji.
Od 5 lat jestem i czuję się mieszkańcem Bielska–Białej – wspaniałego, zielonego miasta, które ma wszystkie predyspozycje by być przyjaznym do życia środowiskiem. Jednak nie wykorzystuje tego w dostatecznym stopniu. Ma na przykład lokalne biura podróży, które specjalizują się w usługach turystycznych dla naszych  –i nie tylko naszych – mieszkańców. Skorzystałem już trzy razy z usług Biura Podróży „AMIDA” i jestem zawiedziony – nie wczasami w Bułgarii, bo te były cudowne, a pobyt na miejscu rewelacyjny – morze, plażę i hotel oceniam  na 6 z plusem.
Niestety ta część umowy z biurem, która dotyczy ich usług, moim zdaniem jest realizowana źle i na niskim poziomie. Już 3 raz/rok wypełniam na koniec pobytu ankietę, z której firma nie wyciąga żadnych wniosków. Wręcz  przeciwnie: warunki dojazdu do dobrze wybranych ośrodków w Bułgarii pogarszają się! Jednak, z punktu widzenia tzw. „small biznesu”, małe firmy w naszym mieście również trzeba popierać i podpowiadać – to do Rady Miasta.
 
Teraz powakacyjna refleksja na temat audycji Radia Bielsko. Jak sama nazwa wskazuje, ma to być podobno nasze radio. Uważam jednak, że tak nie jest, ponieważ z udziału w wielu programach wykluczani są ludzie starsi, którzy nie są biegli w korzystaniu z internetu. Ponadto tematycznie w radiu tym jest mało audycji i informacji dla seniorów, a przecież każdy z nas kiedyś nim będzie. Proponuję więc przygotowanie – przynajmniej raz w tygodniu – programu dla osób 60+, którego na dzień dzisiejszy na pewno brakuje. Dam przykład: zgłosiłem swój udział do ciekawego , moim zdaniem, konkursu „Wenus czy Mars”. Niestety,  prowadząca program nie potrafiła znaleźć dla mnie partnerki w odpowiednim wieku, by skonfrontować się z nią i razem zabawić się na falach radiowych.
Moje propozycje do takiej cyklicznej audycji obejmowałyby następujące tematy:
  • jak radzić sobie z wolnym czasem po przejściu na emeryturę,
  • turystyczne i kulturalne propozycje i oferty w mieście dla seniorów,
  • porady dla ludzi samotnych, starszych i godzących się ze stratą najbliższej osoby,
  • krytyczny cykl uwag nt. gdzie w Bielsku – Białej nie lubią ludzi wiekowych i utrudniają im życie,
  • tematy kresowiaków i współżycia z Ukraińcami, których w mieście teraz nie brakuje,
  • jak poradzić sobie, gdy ze skromnej renty lub emerytury brakuje środków do życia,
  • jak radzić sobie w tym wieku z uzależnieniami, samotnością i depresją,
  • jak szukać w tym wieku dodatkowej pracy i udowodnić, że żadna praca nie hańbi,
  • cykl pogadanek n.t. „co znaczy dla Ciebie starość i jak ją przeżywasz?”, np. z ludźmi starszymi, którzy są znani i szanowani, radzą sobie w życiu; aktorami, politykami, naukowcami, księżmi, a także zwykłymi obywatelami miasta, którzy ułożyli sobie dobre życie na starość i nim się cieszą.
Szybkim krokiem zbliża się kolejny rok. Niech więc każdy pomyśli, że jego starość również się zbliża i będzie musiał sobie z nią poradzić. 
Pozdrawiam czytelników Kuriera.BB i namawiam do dyskusji, czy mam rację i czy warto walczyć o godne życie na starość. 
Jerzy Herma


Lista Strefa seniora
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama