Dolne Przedmieście ma radę
Dolne Przedmieście ma radę

Przez ostatnie cztery lata Dolne Przedmieście nie miało swojej rady osiedla. Zmieniło się to po czerwcowych wyborach.

Postanowiliśmy sprawdzić z jakimi problemami boryka się ta dzielnica i jakie plany na przyszłość ma nowa Rada Osiedla.
Dolne Przedmieście obejmuje spory obszar zlokalizowany po obu stronach torów kolejowych i ulicy Warszawskiej, pomiędzy Starym Bielskiem a Białą Wschód. W granicach Osiedla znajdują się m. in. dworzec Bielsko-Biała Główna i dworzec PKS-u, Park Słowackiego przy BCK-u, I Urząd Skarbowy i Izba Skarbowa, dwa oddziały ZUS-u, Wojskowa Komenda Uzupełnień, Liceum im. Kopernika oraz Diecezja Bielsko-Żywiecka i sąsiadujący z nią Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Dzielnica bogata jest w piękne zabytki architektury, takie jak budynek obecnego Sądu Rejonowego na ulicy Mickiewicza, wybudowany w 1904 roku jako Izraelicka Gmina Wyznaniowa obok bielskiej synagogi czy Szkoła Przemysłowa usytuowana przy ulicy Sixta. - A jednak mimo tylu perełek, ta dzielnica nie może się doczekać podstawowych inwestycji drogowych. Chociaż ruch tutaj dominuje na ulicach Warszawskiej, Piastowskiej i 3 Maja, to jednak boczne uliczki, jak Traugutta w dolnej części, Przechód Dworcowy, Struga, Starobielska, Słowackiego, Listopadowa, Krasińskiego, Mickiewicza i wiele innych mają wciąż na swoich fragmentach nawierzchnię ażurową. Często na tych ulicach jest więcej dziur niż asfaltu – mówi Władysława Pabijan, nowa przewodnicząca Rady Osiedla Dolne Przedmieście, która od wielu lat działa na rzecz dzielnicy również w Stowarzyszeniu Mieszkańców Osiedla Grażyńskiego (SMOG). 
Przewodnicząca wspomina także o placyku handlowym przy ulicy Traugutta, w rejonie dworca autobusowego, który wymaga zagospodarowania w niedalekiej przyszłości. Faktycznie, sprzedawcy wystawiają towar w starych budkach, co nie nadaje okolicy zbytnich walorów estetycznych. Jeśli chodzi o urządzenie terenu, to targowisko przy ulicy Lompy bije na głowę miejsce przy PKS-ie. 
Najświeższym problemem jest wylewający Potok Starobielski, który w lipcu zalał posesje przy ulicy Kresowej. Na skutek interwencji Rady Osiedla na miejsce wysłana została straż pożarna, która pomogła mieszkańcom ułożyć worki z piaskiem i zabezpieczyć dobytek przed zniszczeniem przez wodę. Oczywiście było to rozwiązanie doraźne i teraz radni osiedlowi zabiegają o rozwiązanie problemu na stałe. Na pewno potrzebna będzie cierpliwość, gdyż zarządcą potoku jest spółka Wody Polskie w Gliwicach, a nie Miasto Bielsko-Biała, które jednak może do gliwickiej spółki wnioskować o pilną interwencję. 
Rada Osiedla otrzymała lokal przy ul. Piastowskiej 10. Obecnie radni czekają na remont, w którym chcą sami wziąć aktywny udział. - Jest tutaj mnóstwo pracy, ale mam w Radzie Osiedla fantastycznych ludzi. Staramy się wychodzić do mieszkańców sami, nie czekając, aż coś niedobrego samo się wydarzy. Chcemy też rozmawiać z firmami, które mają tu swoje siedziby. Zależy nam, aby wszystkie tereny na Osiedlu były czyste i zadbane, także te położone na gruntach prywatnych. Chcielibyśmy także wrócić do tematu zagospodarowania Parku Słowackiego, który parę lat temu został zniszczony – mówi Władysława Pabijan. 
 
Tomasz Wawak
 


Lista Samorząd to nie sam urząd
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama