Kilka słów o strategii
Kilka słów o strategii

W ostatnim czasie w bielskim Ratuszu sporo się mówi o różnego rodzaju dokumentach strategicznych.

W marcu zaprezentowana została „Strategia Komunikacji Miasta Bielska-Białej”. Pod tą nazwą kryje się analiza przedstawiająca potencjał promocyjny naszego miasta i propozycje działań marketingowych, pozwalających skutecznie promować stolicę Podbeskidzia. Z kolei w kwietniu, na ostatniej sesji Rady Miejskiej, uchwalaliśmy poprawkę do budżetu, zawierającą m. in. „dokument strategiczny dla Miasta Bielska-Białej dotyczący  działań skierowanych do ludzi młodych w kontekście lokalnego rynku pracy oraz problemów związanych z depopulacją miasta”. Jak się można domyślić, dokument ten ma na celu znalezienie narzędzi, które sprawią, że młode osoby zechcą uczyć się oraz pracować w mieście pod Szyndzielnią. 
Dlaczego wspominam o obu tych dokumentach? Czyżbym miał wątpliwości, co do potrzeby ich tworzenia? Nic podobnego – bez posiadania strategii, trudno o skuteczne działania w jakimkolwiek obszarze. Dotyczy to nie tylko samorządu, ale też biznesu, organizacji samorządowych, a w zasadzie  każdej działalności. Rzecz w tym, że strategie mają to do siebie, że lubią pozostawać tylko na papierze. Innymi słowy, wiele strategii nie ujrzało nigdy strategów, którzy wdrożyliby je w życie. 
Jakiś przykład? „Bicie Rekordu Guinnessa w przejściu grupowym na nartach”, „festiwal rzeźbienia w śniegu najsłynniejszych budowli secesyjnych”, „wyścig tandemów między Bielskiem i Białą”… Brzmi super?  Pewnie, że tak! Szkopuł w tym, że są to pomysły na promocję zawarte w „Strategii rozwoju markowych produktów turystycznych miasta Bielska-Białej” z 2011 roku. I niestety z różnych względów nigdy ich nie zrealizowano. 
Dokumenty strategiczne nieraz zawierają dużo dobrych pomysłów, ale są to tylko pomysły. Urzędnicze młyny mielą powoli, a i nie każda władza w historii Bielska-Białej była szczególnie przychylna pomysłowości i kreatywności. Choć wierzę, że ta nowo wybrana władza jest inna, to jednak z tyłu głowy pozostaje obawa przed powtórką z rozrywki. Dochodzą do tego kwoty, które wydawane są na strategie - każda kosztuje około 100 tys. zł. Liczę na to, że tym razem naprawdę będzie warto. 
Tomasz Wawak


Lista
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama