O Okrągłym Stole
O Okrągłym Stole

Rozmowa Janusza Buzka z prof. Antonim Dudkiem, uczestnikiem debaty „Okrągły Stół – fakty i mity”, która odbędzie się w bielskim hotelu Qubus 9 maja o g. 18.15.

– Dlaczego i kiedy gen. Jaruzelski zdecydował się na rozmowy z opozycją, których kulminacją był Okrągły Stół i wybory w czerwcu ‘89 r.? Na co liczyła opozycja, podejmując się rozmów?
– Jaruzelski dojrzewał do zgody na podjęcie rozmów przez wiele miesięcy. Ostatecznie skłoniły go do tego zachęty ze strony Gorbaczowa oraz obawa przed rosnącym niezadowoleniem społecznym. Z kolei umiarkowana część opozycji skupiona wokół Wałęsy chciała rozmów od czasu wprowadzenia stanu wojennego, licząc na przywrócenie legalnej działalności NSZZ „Solidarność”.
– Okrągły Stół doczekał się białej i czarnej legendy. Proszę o skomentowanie obu narracji, uwzględniając zakulisowe rozmowy w Magdalence.
– Biała legenda głosi, że komuniści oddali wówczas pokojowo władzę opozycji. Czarna z kolei, że przeprowadzili pozorną operację przekazania władzy swoim agentom. W rzeczywistości obie te legendy łączy wspólny błąd, bo zakładają, że w Magdalence doszło do rzeczywistego lub tylko pozornego przekazania władzy. W rzeczywistości nie było tam o tym jednak w ogóle mowy. 
– Czy wszystkie nurty opozycji były adekwatnie reprezentowane przy Okrągłym Stole? Kto ewentualnie został pominięty i dlaczego?
– W rozmowach Okrągłego Stołu nie wzięli udziału przedstawiciele mocno zróżnicowanego wewnętrznie, radykalnego odłamu opozycji. Nie wierzyli oni w sens takich rozmów, a poza tym i tak nie chciał ich tam Wałęsa i jego ówcześni doradcy, uważający KPN Moczulskiego czy Solidarność Walczącą Morawieckiego za awanturników.
– W następstwie obrad odbywają się wybory do Parlamentu, który wyłoni pierwszego niekomunistycznego premiera w powojennej historii, Tadeusza Mazowieckiego. Dzieje się to wbrew scenariuszowi rozpisanemu przy Okrągłym Stole. Dlaczego?
– Okrągłostołowy scenariusz zakładał, że PZPR zachowa kontrolę nad rządem. Jednak po wyborach czerwcowych doszło do narastającego fermentu w klubach poselskich ZSL i SD, w konsekwencji czego pojawiła się szansa na ich koalicję z parlamentarzystami „Solidarności”. Wykorzystanie tego przez Wałęsę utorowało drogę do zawarcia nowej koalicji, z ramienia której premierem został Mazowiecki.
– Wynik wyborów uruchamia szybką dekompozycję władzy komunistycznej. Czy opozycja nie zmarnowała okazji na przejęcie pełnej kontroli nad państwem, gruntowny demontaż instytucji reżimu oraz na lustrację, dekomunizację i zablokowanie uwłaszczenia się nomenklatury?
– Rząd Mazowieckiego obawiał się kontrofensywy sił starego reżimu, brakowało mu też ludzi. Wbrew pozorom presja społeczna na podjęcie działań dekomunizacyjnych też nie  była wówczas zbyt silna. Premier był przekonany, że wdrażaniu radykalnego programu gospodarczego nie mogą towarzyszyć równie gwałtowne posunięcia w sferze politycznej, gdyż zdestabilizuje to całe państwo.
– Zagadnienie, o którym mówimy spowodowało podział obozu solidarnościowego na frakcje Mazowieckiego i Wałęsy. W tej drugiej ważną rolę odgrywał Jarosław Kaczyński. Niezadowolenie z kierunku przemian wyrażała m.in. Federacja Młodzieży Walczącej. Na ile ujawnione wtedy problemy i konflikty rzutują na obecny spór polityczny?
– Tzw. wojna na górze z 1990 r. rozpoczęła trwające do dzisiaj starcie dwóch odmiennych wizji Polski oraz jej miejsca w Europie. Wprawdzie poszczególni jego uczestnicy niekiedy przechodzili na drugą stronę barykady, ale ukształtowane wówczas zręby obozu lewicowo-liberalnego i  narodowo-konserwatywnego wciąż trwają, zasilane przez nowe pokolenia.
– Proszę Pana o sporządzenie rachunku zysków i strat Okrągłego Stołu. Proszę uwzględnić problematykę wymiaru sprawiedliwości, która stanowi ostatnio oś burzliwej debaty.
– Okrągły Stół otwierając drogę do wyborów czerwcowych odegrał pozytywną rolę w procesie ewolucji Polski od dyktatury ku demokracji. Jednak jego uczestnicy ze strony opozycyjnej zrobili błąd dopuszczając do biesiadowania w Magdalence, co zrodziło żywotny do dziś mit zdrady i spisku. Większość ustaleń okrągłostołowych – na czele z tymi dotyczącymi polityki gospodarczej – straciła swoje znaczenie wkrótce po powstaniu rządu Mazowieckiego. Przetrwały odtworzone wówczas urząd prezydenta oraz  Senat. Rząd Mazowieckiego wprowadził też w życie okrągłostołowe ustalenia dotyczące nowego kształtu wymiaru sprawiedliwości. Jego fundament, czyli niezawisłość sędziowska, był oczywiście słuszny, ale zastosowano go wobec korporacji wykreowanej w epoce PRL, konserwując na długie lata zespół ludzi o często wątpliwym morale i mocno przechylonych w jedną stronę sympatiach politycznych.
 


Lista
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama