Kurier.BB – Gazeta Miejska
Aglomeracja przywraca nadzieję

Nadzieję na przywrócenie ruchu kolejowego z Bielska-Białej do Skoczowa przywróciła kilkanaście dni temu Aglomeracja Beskidzka.

W maju informowaliśmy, że linia kolejowa Bielsko-Biała–Skoczów nie zostanie odtworzona, gdyż rząd uznał, że ma ona jedynie znaczenie lokalne i nie zamierza finansować prac z nią związanych. Tymczasem Aglomeracja Beskidzka uznała, że linia jest ważnym elementem budowy systemu transportowego w regionie i postanowiła zawalczyć o fundusze na reaktywację linii.
 
Pociągi osobowe na linii 190 łączącej Bielsko-Białą z Cieszynem przestały kursować w 2009 roku. Obecnie, dzięki dofinansowaniu z funduszy europejskich, remontowany jest odcinek tej linii pomiędzy Skoczowem a Cieszynem. Modernizacji doczekał się także odcinek linii pomiędzy Goleszowem a Wisłą Głębce. Niestety na modernizację dofinansowaną ze środków centralnych nie ma co liczyć 22-kilometrowy odcinek linii pomiędzy Bielskiem-Białą a Skoczowem. Wiosną tego roku Ministerstwo Infrastruktury uznało, że linia ta ma jedynie znaczenie lokalne i dlatego powinna znaleźć się w tworzonym przez samorząd wojewódzki Regionalnym Programie Operacyjnym Województwa Śląskiego.
Po tej deklaracji sprawę w swoje ręce postanowiły wziąć samorządy skupione w Stowarzyszeniu Aglomeracja Beskidzka. Uznały one, że linia ma ważne znaczenie dla układu komunikacyjnego Aglomeracji i zdecydowały się na złożenie wniosku w uruchomionym przez PKP PLK S.A. programie uzupełniania lokalnej i regionalnej infrastruktury kolejowej Kolej+, jednocześnie deklarując swój własny wkład finansowy w przedsięwzięciu. 
Biorąc pod uwagę, że remont linii Bielsko-Biała -Skoczów wyceniony został na 217 milionów złotych, samorządy muszą zgromadzić 30 milionów złotych na wkład własny (minimum 15% ogółu kosztów). Ustaleniu wysokości partycypacji poszczególnych samorządów w przedsięwzięciu służyło spotkanie zorganizowane 30 lipca w Bielsku-Białej. W jego trakcie deklaracje finansowego udziału w przedsięwzięciu potwierdziły: miasto Bielsko-Biała, powiaty bielski i cieszyński oraz gminy Jasienica i Skoczów. Ustalono, że samorządy te są w stanie przeznaczyć na projekt łącznie około 20 mln zł, czyli 2/3 potrzebnej kwoty.  O brakujące fundusze przedstawiciele Aglomeracji zabiegać będą w samorządzie wojewódzkim, którego zadaniem własnym jest zapewnienie ruchu kolejowego na swoim terytorium. Co ważne, poparcie starań obiecali obecni na bielskim spotkaniu radni Województwa Śląskiego wszystkich opcji politycznych.
Jeśli wniosek o remont linii Bielsko-Biała – Skoczów uzyska dofinansowanie i będzie realizowany, jedynym odcinkiem linii kolejowych w okolicach Bielska-Białej bez zapewnionej modernizacji będzie trasa kolejowa Bielsko-Biała – Wadowice (linia 117) na odcinku od stolicy Podbeskidzia do granicy województwa małopolskiego. Co prawda ten kilkunastokilometrowy odcinek znalazł się wśród wojewódzkich priorytetów kolejowych, to jednak jego finansowanie ze środków europejskich w latach 2021-2027 jest dość wątpliwe. Tymczasem na małopolskim odcinku tej linii, między Andrychowem i Wadowicami, trwa gruntowny remont, który pozwoli na przyspieszenie szybkości pociągów z dotychczasowych 40 do 80 kilometrów na godzinę. Wartość prac, których wykonawcą jest firma Skanska S.A. wynosi 129 milinów złotych.
Początkowo planowano, że remont obejmie całą linią - od Kalwarii Zebrzydowskiej do granicy województwa pomiędzy Kętami a Kozami. Przeprowadzony przetarg został jednak unieważniony ze względu na znacznie wyższy koszt, niż pierwotnie planowano. Ostatecznie wykonany został projekt modernizacji całej linii, a roboty ograniczono jedynie do odcinka między Wadowicami a Andrychowem. Na razie nie wiadomo  kiedy wyremontowany zostanie pozostały odcinek linii – od Andrychowa do Kęt Podlesia.
Jarosław Zięba


Lista wiadomości
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama