Kurier.BB – Gazeta Miejska
Brede wie, co ma zrobić

Z Robertem Kasperczykiem, trenerem Podbeskidzia w 2011, gdy klub po raz pierwszy awansował do ekstraklasy rozmawia Jarosław Zięba.

– Czy obserwuje Pan grę Podbeskidzia w bieżącym sezonie?
– Tylko czasami. Specyfika mojej obecnej pracy na to nie pozwala. W tym sezonie widziałem chyba dwa mecze Podbeskidzia. Staram się jednak na bieżąco obserwować sytuację w klubie.
 
– Widzi Pan analogie między Pana drużyną i drużyną Krzysztofa Brede?
– Nie ma co porównywać. To są zupełnie inne składy i inna pierwszoligowa rzeczywistość. Narzuca mi się natomiast jeden wspólny mianownik: Janusz Okrzesik i Bogdan Kłys. Cierpliwi prezesi, którzy wiedzą, czego chcą. Ludzie, którzy nie ulegli presji i zaufali trenerom, mi i Krzysztofowi Brede, bo obaj byliśmy w pewnym momencie w trudnej sytuacji. Takie podejście daje trenerowi wielką siłę do pracy.  
Spotkałem się zresztą z oboma prezesami jakiś czas temu, przy okazji rozgrywanego w Bielsku-Białej meczu młodzieżowych reprezentacji Polski i Niemiec. Po tym spotkaniu stwierdziłem, że jak będą wspólnie tak pracowali, jak o tym opowiadali podczas naszego spotkania, to Podbeskidzie będzie skazane na sukces. Pan Janusz ma doświadczenie, Bogdan Kłys – swoje pomysły i ta współpraca wyglądała bardzo dobrze.
 
– Który zespół Podbeskidzia jest lepszy, tez z 2011 roku czy obecny?
– To są dwie różne drużyny, każda ma swoje wartości. Ważne jest natomiast to, co będzie po wejściu do ekstraklasy. Gdybym ja mógł cofnąć czas, to po awansie pewne rzeczy zrobiłbym teraz inaczej. Ja w pewnych rzeczach się zagalopowałem i ten początek był ciężki. To była moja wina, zawsze o tym mówiłem. Pod wpływem tego, co zobaczyłem w ekstraklasie, pewne rzeczy zmieniłem i udało się wyjść z trudnej sytuacji. Teraz zrobiłbym to jednak inaczej. 
Krzysztof Brede jest otwartym, bardzo mądrym trenerem i będzie doskonale wiedział, co ma teraz zrobić. Tym bardziej, że pracował już w ekstraklasowych sztabach. 
 
Robert Kasperczyk jest obecnie odpowiedzialny za funkcjonowanie akademii młodzieżowych w Cracovii.
 
Foto: Krzysztof Dzierżawa
 
Zobacz też:
 


Lista wiadomości
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama