Kurier.BB – Gazeta Miejska
Kwitnąca kolej

1 czerwca 1888 dla Bielska i Białej nastąpiło wielkie wydarzenie. Oficjalnie ruszył pierwszy pociąg osobowy linią zwaną Koleją Miast Śląskich i Galicyjskich.

Linia połączyła Kojetin na Morawach przez Frydek, Cieszyn, Skoczów, Bielsko i Białą z Kętami, Wadowicami i Kalwarią Zebrzydowską i dalej z Krakowem. Bielsko dzięki temu stało się stacją węzłową, gdyż już wcześniej zbudowano kolej do Dziedzic (dzisiaj Czechowice-Dziedzice) oraz do Żywca. Biała zyskała zaś dostęp do kolei, gdyż znalazła się na nowej linii (obecnie stacja Bielsko-Biała Wschód).
 
To wydarzenie zapoczątkowało gwałtowny rozwój kolei w regionie.  Zasadnicze zręby sieci kolejowej na Podbeskidziu ukształtowały się właśnie w czasach austriackich. W międzywojniu doszły kolejne inwestycje. Zbudowano między innymi linię do Wisły oraz między Cieszynem i Zebrzydowicami. Planowano kolejne-między innymi doliną Soły z Żywca do Oświęcimia przez Kęty, czy z Wisły do Zwardonia lub Milówki, jednak wojna uniemożliwiła te plany. Za Austrii przez nasz region kursowały pociągi ze Lwowa do Wiednia, zaś w międzywojniu istniało bezpośrednie połączenie Żywca ze Lwowem przez Bielsko. Do Zwardonia – wówczas modnego kurortu górskiego-kursowały ekskluzywne pociągi typu narty, dancing, brydż zabierające na pokład śmietankę towarzyską Warszawy czy Krakowa.  W PRL zelektryfikowano  niemal wszystkie linie kolejowe w regionie, jednak pod koniec tego okresu zaczęto stopniowo likwidować niektóre odcinki. Na pierwszy ogień poszła trasa Wadowice-Skawce (gdyż na trasie kolei miał znaleźć się zbiornik Świnna-Poręba). Następnie (już w czasach transformacji III RP) zawieszono ruch na trasie Wadowice-Spytkowice czy Żywiec-Sucha Beskidzka oraz Bielsko-Biała-Cieszyn i mocno ograniczano kursy pociągów na kolejnych liniach. Tory były nieremontowane, infrastruktura przestarzała, polskie społeczeństwo zaczęło się odwracać od kolei, tym bardziej, że samochód-symbol luksusu-stał się na początku XXI wieku rzeczą powszednią w niemal każdej rodzinie. Kolej wydawała się przeżytkiem z poprzedniej epoki i tylko ludzie naprawdę otwarci na świat zauważali, że kraje, które są dla nas wzorem właśnie w pociągach widzą szansę na likwidację korków w zatłoczonych miastach i poprawę jakości powietrza w coraz bardziej sztucznym środowisku.
 
Antykolejowe podejście  zaczęło się zmieniać w ostatniej dekadzie. Dzięki różnym programom zaczęto remontować szlaki kolejowe w Polsce i przywracać im dobre parametry techniczne, dzięki czemu kolej - która sama w sobie jest transportem ekologicznym - stała się konkurencyjna wobec transportu kołowego także pod względem szybkości. Często dzięki grupom pasjonatów, lokalnych stowarzyszeń i upartych radnych ratowano od likwidacji linie, także w naszym regionie, wystarczy wspomnieć trasę Bielsko-Biała-Kalwaria Zebrzydowska czy Żywiec-Sucha Beskidzka.  Dziś po obu kursują pociągi lokalne i dalekobieżne, m.in. do Zakopanego. Kilka miesięcy temu zaczął się remont linii Cieszyn-Skoczów i Chybie-Wisła.  I tylko smutek człowieka ogarnia, że zapomniano o zaledwie 20-kilometrowym odcinku Bielsko-Biała-Skoczów. Bez tego odcinka łączącego Śląsk Cieszyński ze stolicą Podbeskidzia i dalej z Krakowem (właśnie wspomnianą na początku linią Miast Śląskich i Galicyjskich) Bielsko-Biała nie będzie gospodarczą stolicą regionu, a w każdym razie będzie to bardzo trudne. Mam jednak nadzieję, że nasi radni gminni, powiatowi czy wojewódzcy zadbają o to, by wspomniany odcinek dziś zarastający trawą i niszczejący na naszych oczach, odzyskał blask i służył mieszkańcom i  turystom.
 
dr Grzegorz Wnętrzak
 
Foto: wikipedia.pl
 


Lista wiadomości
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama