Kurier.BB – Gazeta Miejska
Wypięknieje zamkowa kaplica

Podpisana została umowa na remont kaplicy świętej Anny znajdującej się przy zamku Książąt Sułkowskich.

Prace wyceniono na 964 tysiące zł realizowane są w ramach Budżetu Obywatelskiego Województwa Śląskiego. Prace potrwają do końca listopada, a po ich zakończeniu obiekt ma być udostępniony zwiedzającym.
- Do tej pory w kaplicy odbywały się prace archeologiczne i konserwatorskie. Natomiast prace budowlane zaczną się po podpisaniu umowy, wtedy dopiero możemy oddać plac budowy wykonawcy. To stanie się na dniach. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i roboty zakończą się zgodnie z wymogami Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego Województwa Śląskiego, czyli w tym roku, do końca listopada – mówi dyrektor Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej Iwona Purzycka.
Przypomnijmy, że obiekt zostanie wyremontowany i udostępniony zwiedzającym dzięki pieniądzom z Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego Województwa Śląskiego. Projekt uzyskał w głosowaniu 1.992 głosy i został zakwalifikowany do realizacji. - Bardzo namawiałam panią dyrektor i pracowników, żeby złożyli projekt do Marszałkowskiego Budżetu Obywatelskiego naszego województwa. Natomiast oni za bardzo nie wierzyli, że cokolwiek otrzymają. Jednak prosiłam - zróbcie to. I okazało się, że wygrali – otrzymali prawie milion złotych – mówi z zadowoleniem Ewa Żak – radna wojewódzka i członkini Rady Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej.
 
Kaplica św. Anny powstała w latach 1850-1855, w miejsce wcześniejszej zniszczonej pożarem. Remont obiektu jest konieczny ze względu na degradację techniczną. Z jej powodu świątynia od wielu dekad nie jest użytkowana.
Inwestycja przewiduje renowację tynków, konserwację i malowanie ścian, kotwienie pękniętych murów i nadproży, wyposażenie świątyni w niezbędne instalacje, rekonstrukcję brakujących lub uszkodzonych elementów architektonicznych, remont empory – wcześniej zamurowanego chóru, wymianę posadzki, okien czy montaż nowoczesnego oświetlenia.
 
Pod kamienną posadzką kaplicy znajdują się krypty skrywające szczątki ośmiu przedstawicieli rodu Sułkowskich, które w grudniu i styczniu były poddawane pracom porządkowym i inwentaryzatorskim. Natomiast od zeszłego roku poniżej posadzki kaplicy prowadzone były również prace archeologiczne, które doprowadziły do odkrycia reliktów baszty i murów. Muzealni archeolodzy, Bożena i Bogusław Chorążowie datują je na wiek XV.
- Badania archeologiczne w kaplicy przyniosły szereg nowych informacji, które nas bardzo zaskoczyły – mówi Bogusław Chorąży. – Pojawiły się elementy, których się tam nie spodziewaliśmy. To są fragmenty bardzo wczesnej historii tego obiektu, historii jeszcze średniowiecznej, wieku najprawdopodobniej XV, ewentualnie początków XVI i są związane z istnieniem architektury obronnej. Mamy wrażenie, że odkryliśmy relikty obiektu, który funkcjonalnie odpowiadał baszcie średniowiecznej i elementy nieco późniejszej adaptacji wnętrza piwnicy owej baszty, która jest bardzo zagadkowa. Powstało tam pomieszczenie reprezentacyjne z pięknymi tynkami i sklepieniem. To wszystko uległo katastrofie budowlanej około roku 1753 – tak sądzimy, bo to jest data pożaru zamku. To pomieszczenie przestało istnieć, zniszczeniu uległa również baszta. Po tym nastąpiła całkowita przebudowa tej przestrzeni, zerwanie z tradycją obronną i pojawiła się kaplica – tłumaczy archeolog.
 
Po remoncie kaplica będzie funkcjonować jako mauzoleum książęcego rodu Sułkowskich. Muzeum chce też przywrócić to, co było w tradycji tej świątyni – dwa nabożeństwa za Sułkowskich w ciągu roku: na św. Anny i na Wszystkich Świętych. Poza tym ma być to miejsce, w którym będą odbywały się wydarzenia kulturalne: kameralne koncerty muzyki poważnej czy też wykłady naukowe. Oczywiście kaplica będzie również otwarta dla zwiedzających na tych samych zasadach, co pozostała część muzeum.
red/źródło: UM BB
 
Foto: Paweł Sowa/UM Bielsko-Biała


Lista wiadomości
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama