Co dalej z dworcem?
Co dalej z dworcem?

Dla wielu przyjeżdżających do Bielska-Białej to jedna z wizytówek miasta.

Jedno z pierwszych miejsc, z którym stykają się w naszym mieście.  Niestety, dworzec autobusowy, bo o nim mowa nie jest obiektem, którym możemy się chwalić. Mający kilkadziesiąt lat budynek nie spełnia wymogów nowoczesnego centrum komunikacyjnego, a jego stan techniczny także pozostawia wiele do życzenia. Czy jest szansa, aby się to zmieniło?
Użytkownikiem wieczystym dworca autobusowego jest Beskidzki Związek Powiatowo-Gminny, który tworzą Powiat Bielski oraz 9 gmin leżących na jego terenie.  To właśnie Związek jest właścicielem bielskiego PKS-u – głównego użytkownika tego miejsca.  Zarówno Przedsiębiorstwa jak i Beskidzkiego Związku Powiatowo-Gminnego nie stać na gruntowny remont obiektu, a tym bardziej na inwestycje, które uczyniłyby to miejsce wizytówką miasta i regionu. Co prawda Związek ma w planach budowę centrum przesiadkowego jednak samodzielnie nie jest w stanie zrealizować takich planów. Stąd pomysł budowy tutaj wspólnego centrum przesiadkowego PKS i bielskiego MZK. O współpracy obu przewoźników mówi się już od dłuższego czasu, a po przekształceniu MZK w spółkę prawa handlowego  (co ma nastąpić z początkiem 2020 roku) ma ona nabrać realnych kształtów. – Nie musimy tworzyć nowej struktury, wystarczy mądrze powiązać MZK i PKS w oparciu o węzły przesiadkowe na obrzeżach miasta. Do wykorzystania przy budowie wspólnej komunikacji jest także obecny dworzec PKS – mówił rok temu, jeszcze przed wyborami samorządowymi, Radosław Ostałkiewicz, wójt Jaworza a zarazem Prezes Beskidzkiego Związku Powiatowo-Gminnego. W ślad za tą deklaracją wiosną bieżącego roku prowadzone były rozmowy o koordynacji działań komunikacji miejskiej prowadzonej przez MZK i podmiejskiej, którą realizuje PKS. O ile jednak gmina Bielsko-Biała zainteresowana jest koordynacją kursów czy wprowadzeniem wspólnego biletu, to – jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie – nie myśli o inwestowaniu w centrum przesiadkowe na terenie obecnego dworca PKS przy ul. Warszawskiej. 
W takim przypadku Beskidzki Związek Powiatowo-Gminny ma plan awaryjny. Polega on na sprzedaży budynku PKS oraz głównego placu dworca i stworzenie – za pozyskane w ten sposób środki – centrum przesiadkowego w miejscu tak zwanej dolnej płyty dworca, która dziś służy jako miejsce odjazdów autobusów linii międzynarodowych i parking. – To rozwiązanie awaryjne, jednak rzeczywiście rozważamy taką możliwość. Pozwoliłoby nam to uzyskać fundusze na budowę nowoczesnej stacji przesiadkowej na dolnej płycie dworca. Na chwilę obecną żadne decyzje jednak jeszcze nie zapadły. Przed nami jeszcze dyskusja w tej sprawie i szczegółowe analizy finansowe oraz prawne – mówi Radosław Ostałkiewicz dodając, że sprzedaż głównego terenu dzisiejszego dworca byłaby obwarowana spełnieniem warunków zapewniających sprawne funkcjonowanie centrum przesiadkowego w nowym miejscu.
Wśród potencjalnych inwestorów wymieniane jest Bielskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego S.A., które ma swoją siedzibę tuż obok dworca przy ul. Warszawskiej. Jak poinformowała nas jednak prezes bielskiej „Przemysłówki” Ewelina Walkowicz, firma nie jest zainteresowana pozyskaniem gruntów obecnego dworca. Firma nie jest już także właścicielem budynku przy ulicy Warszawskiej 5,  a od nowego roku przenosi swoją siedzibę w inny rejon Bielsku-Białej.
Jarosław Zięba


Lista wiadomości
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama