Oblężenie w szkołach
Oblężenie w szkołach

Za nami pierwsze tygodnie roku szkolnego 2019/2020. Roku wyjątkowego, bo szkoły ponadpodstawowe przeprowadziły podwójny nabór.

– Nie otrzymaliśmy sygnałów dotyczących trudności, które byłyby barierą w funkcjonowaniu szkół zarówno jeśli chodzi o jakość dydaktyki jak i jakość pobytu w szkołach – mówi Janusz Kaps, dyrektor Miejskiego Zarządu Oświaty odpowiadającego za organizację pracy szkół w Bielsku-Białej. – Choć oczywiście warunki nauki z pewnością uległy pewnemu pogorszeniu ze względu na to, że korzysta z tych szkól więcej młodzieży. Trzeba pamiętać, że w szkołach tych uczy się teraz o jedną czwartą więcej uczniów niż jeszcze w poprzednim roku szkolnym – dodaje Kaps. Tak jak w większości polskich szkół średnich zwiększeniu uległa liczebność klas. Wydłużeniu uległ także czas pracy szkół, jednak z posiadanych przez Miejski Zarząd Oświaty informacji wynika, że lekcje nie kończą się później niż o 17.00 czy 17.45. – Oczywiście są to pojedyncze klasy, a nie całe szkoły – zapewnia Janusz Kaps. 
Przypomnijmy, że konieczność przyjęcia przez szkoły ponadpodstawowe podwójnej liczby uczniów wynika z reformy oświaty, którą 2 lata temu wprowadziło Ministerstwo Edukacji Narodowej. Zlikwidowane zostały gimnazja, a nauka w liceach - po 20 latach – ponownie trwa 4 lata. Tym samym w bieżącym roku do liceów trafili równocześnie ostatni absolwenci gimnazjów oraz pierwsi absolwenci ośmioletniej szkół podstawowych. 
Na przyjęcie podwójnego rocznika bielskie szkoły przygotowywały się od dłuższego czasu. Po przeprowadzonych analizach zdecydowano się na zwiększenie liczebności klas oraz wydłużenie czasu funkcjonowania szkół. Rozważano także możliwość prowadzenia zajęć w nowych budynkach. Takie rozwiązanie zastosowano w Zespole Szkół Elektronicznych, Elektrycznych i Mechanicznych (popularny „Mechanik” przy ul. Słowackiego), którego młodzież ma teraz część zajęć w budynku znajdującego się nieopodal Bielskiego Centrum Kształcenia Praktycznego i Ustawicznego przy ulicy Piastowskiej. – Uznaliśmy, że dystans między tymi szkołami jest do przyjęcia i zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie – mówi dyrektor Kaps.
Ostatecznie dla absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów przygotowano prawie dwa razy więcej miejsc niż rok wcześniej. Wtedy do pierwszych klas szkół ponadpodstawowych przyjęto 2149 uczniów. Teraz przygotowano prawie 4200 miejsc (2114 dla absolwentów szkół podstawowych i 2075 dla absolwentów gimnazjów)w różnych typach szkół, poczynając od branżowych poprzez technika a kończąc na liceach. 
Na początku września w pierwszych klasach tych szkół naukę rozpoczęło ponad 3600 uczniów, limity nie zostały więc wykorzystane. Nie oznacza to jednak, że wszyscy chętni dostali się do szkół, do których aplikowali. Miejsc zabrakło w liceach, natomiast do momentu zakończenia rekrutacji można było zapisywać się na niektóre specjalnościach techników i do szkół branżowych (dawnych zawodowych), które nie cieszą się powodzeniem. Dla Janusza Kapsa nie jest to jednak zaskoczeniem – Pamiętajmy o tym, że co roku mamy sytuację, że nie wszyscy uczniowie dostają się do szkół, do których chcieliby się dostać – mówi. – Tegoroczna sytuacja z naborem podwójnego rocznika nie wpłynęła znacząco na możliwość dostania się do szkoły. Wiedząc, że nie każdy będzie mógł dostać się do swojej wymarzonej szkoły zwiększyliśmy, decyzją Rady Miejskiej, ilość szkół, które uczeń mógł wskazać podczas rekrutacji z trzech do pięciu – dodaje Kaps.
Jarosław Zięba
 
Zobacz też:

 


Lista wiadomości
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama