Walka o zieleń
Walka o zieleń

Temat masowej wycinki drzew w Bielsku-Białej wraca jak bumerang.

W zeszłym roku na mocy specustawy wykonawca przebudowy Krakowskiej i Żywieckiej wyciął setki drzew i krzewów. Nieco lepiej było na ulicy Cieszyńskiej, gdzie jedynie dzięki zaangażowaniu mieszkańców udało się ocalić szpaler starych platanów. Jak niedawno podała Gazeta Wyborcza, wkrótce planowana jest również wycinka 119 drzew w parku Strzygowskiego. Te i inne, podobne wiadomości napawają niepokojem oraz budzą sprzeciw wszystkich osób świadomych znaczenia zieleni dla miasta i jego mieszkańców. 
W marcu br. radni z klubu Niezależnych.BB zwrócili się do Prezydenta Miasta z interpelacją, w której pytali o termin powołania ogrodnika miejskiego. Stanowisko, którego powołanie po wyborach obiecywali podczas kampanii zarówno Niezależni.BB, jak również Jarosław Klimaszewski, służyć ma większej trosce o miejską zieleń. „Ogrodnik miejski ma nadzorować kondycję terenów zielonych i uczestniczyć w decyzjach o ewentualnych wycinkach i cięciach pielęgnacyjnych, od etapu projektowania po realizację. Dotychczas te kompetencje rozrzucone są w kilku wydziałach i instytucjach miejskich, stąd często zauważany brak koordynacji” – czytamy we wspomnianej interpelacji. 
Odpowiadając na nią, Zastępca Prezydenta Adam Ruśniak napisał, że przygotowywane są szczegóły dotyczące kompetencji ogrodnika miejskiego oraz trwa wyłanianie kandydatów na to stanowisko. Ogrodnik miałby zacząć swą pracę w drugiej połowie bieżącego roku.
Ktokolwiek zostanie powołany na tę funkcję, na brak zajęć narzekać z pewnością nie będzie. Oprócz wymienionych na wstępie przykładów z ostatnich kilkunastu miesięcy, do listy można dodać jeszcze wiele kontrowersyjnych planów wycinki. Ostatnim przypadkiem, który chyba najgłośniej obił się o lokalne media, była wiadomość o zagrożeniu wycinką drzew na obszarze torowisk w centrum miasta na odcinkach: Dworzec Główny PKP - Hotel Prezydent i Teatr Polski - ulica Sempołowskiej. 
O całej sprawie powiadomiona została grupa ekologów Bielszczanie dla Drzew, do której zwróciła się Rada Osiedla Śródmieście Bielsko. Wydział Środowiska PKP PLK, Zakładu Linii Kolejowych w Sosnowcu poinformował, że do końca 2019 roku wszystkie drzewa znajdujące się w obszarze linii 139 mają zostać wycięte, gdyż stwarzają bardzo duże zagrożenie. Według informacji wydziału decyzja wydana przez Urząd Transportu Kolejowego nakazująca usunięcie nieprawidłowości na linii 139 jest ostateczna i za każdy dzień zwłoki PKP PLK może płacić kary w wysokości do 50 tys. euro. PKP PLK motywuje swój zamiar wymaganiami w zakresie odległości i warunków dopuszczających usytuowanie drzew i krzewów, elementów ochrony akustycznej i wykonywania robót ziemnych w sąsiedztwie linii kolejowej. Przepisy te określają, że drzewa nie mogą rosnąć w odległości mniejszej niż 15 m od osi skrajnego toru.  Bielszczanie dla Drzew sugerują skorzystanie z art. 57 Ustawy o transporcie kolejowym, która określa przypadki, w których możliwe jest odstąpienie od wycinki. Zgodę na to musi jednak wyrazić prezydent miasta, toteż ekolodzy domagają się wykonania analiz dendrologicznych, a  także usunięcia jedynie drzew stwarzających realne zagrożenie dla ruchu kolejowego, przy wykonaniu cięć pielęgnacyjnych w przypadku pozostałych egzemplarzy. „Nie można dopuścić do wycięcia drzew w ścisłym centrum miasta, stanowią one barierę przed hałasem (problem wszystkich mieszkańców kamienic sąsiadujących z torowiskiem). Są niezwykle cenne w architekturze krajobrazu naszego miasta, tworzą zieloną infrastrukturę i jedyną taką wyspę zieleni w tej części miasta” – argumentują Bielszczanie dla Drzew w petycji rozsyłanej do mieszkańców poprzez Internet. Interpelację w tej sprawie również złożyli Niezależni.BB na sesji Rady Miejskiej 14 maja. Być może sprawą tą zajmie się już wkrótce wyczekiwany ogrodnik miejski.
Tomasz Wawak


Lista wiadomości
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama