Miasto przyjazne rowerzystom?
Miasto przyjazne rowerzystom?

21 marca odbyło się pierwsze posiedzenie Zjednoczonej Bielskiej Inicjatywy Rowerowej (ZBiR).

Jest to grupa doradcza prezydenta Bielska-Białej, której celem jest uczynienie ze stolicy Podbeskidzia miasta przyjaznego rowerzystom. 
ZBiR to ciało doradcze prezydenta Bielska-Białej. Inicjatywa utworzenia tego typu grupy wyszła od prezydenta Jarosława Klimaszewskiego podczas spotkania z przedstawicielami środowiska rowerowego. Do ZBiR-u przystąpili zarówno specjaliści jak i entuzjaści rowerów. W grupie działają przedstawiciele Beskidzkiego Towarzystwo Cyklistów, Enduro Trails, Biura Promocji Miasta i osoby odpowiedzialne za system wypożyczalni rowerów miejskich BBbike. – Chcemy połączyć wszystkie środowiska rowerowe – mówi jedna z liderek ZBiRu Alina Kilian, znana bielska rowerzystka. 
Podczas spotkania uzgodniono, że ZBiR będzie opiniował wszelkie działania miast mające wpływ na rozwój i promocję ruchu rowerowego w mieście.  Celem jest stworzenie infrastruktury typowo miejskiej, aby umożliwić jak największej liczbie rowerzystów dojazd do pracy, sklepu, przedszkola czy szkoły. Pracy jest więc sporo. Oficjalnie mamy bowiem w Bielsku-Białej ponad 30 kilometrów ścieżek rowerowych. W rzeczywistości są to tylko chodniki, którymi mogą też poruszać się rowerzyści. W momencie, gdy znajdzie się na nim równocześnie i pieszy i rowerzysta, oni się tam nie mieszczą. – To sprawia zagrożenie dla pieszego, nie ma się więc co dziwić, że rowerzysta na ten chodnik nie chce wjeżdżać, bo jest tam spore niebezpieczeństwo wyrządzenia komuś krzywdy – wyjaśnia Kilian.
– Poza tym istniejące ścieżki często usłane są krawężnikami i innymi przeszkodami nieprzyjaznymi rowerzyście – dodaje rowerzystka. Istniejące ścieżki nie stanowią też spójnej sieci dróg rowerowych. Wszystko to sprawia, że Bielsko-Biała nie jest miastem przyjaznym dla rowerzystów, jeżeli chodzi o infrastrukturę rowerową.
Zdaniem osób skupionych w ZBiR można to zmienić, a przytaczany często argument, że w istniejącym układzie komunikacyjnym nie ma miejsca na drogi rowerowe jest niezrozumieniem tematu. – Mamy XXI wiek i w każdym cywilizowanym mieście szerokość dróg się zwęża, a nie poszerza. Nie powinniśmy więc mieć z tym problemów – przekonuje Kilian – Sama szerokość drogi o niczym jeszcze nie świadczy. Zawsze można sygnalizować kierowcy, ze ten rower tam będzie. Poza tym na całym świecie stosowane są skuteczne rozwiązania, jak chociażby kontr-pasy rowerowe na drogach jednokierunkowych. To jest kwestia przyzwyczajenia i przestawienia się – mówi Kilian. Przykładem może być Jaworzno. – 10 lat temu postawiono tam na bezpieczeństwo starając się wyprowadzić ruch samochodowy poza centrum, ograniczając prędkość w ścisłym centrum i zwężając drogi na rzecz wytyczania ścieżek rowerowych. Dało to wyśmienite efekty - opowiada Alina Kilian.
Zdaniem ZBiR ważne jest całościowe podejście do systemu komunikacji rowerowej w mieście – O ścieżkach rowerowych należy pamiętać już na etapie projektowania budowy i remontu dróg. Trzeba także pamiętać o łącznikach między powstającymi odcinkami dróg rowerowych, a tymi już istniejącymi – zauważa nasza rozmówczyni.
Zdaniem ZBiR ważnym czynnikiem jest też edukacja oraz dialog pomiędzy rowerzystami a kierowcami i pieszymi. Ścieżkami często chodzą piesi, także z dziećmi. To nie jest bezpieczne. Nierzadko ścieżki są też zastawione parkującymi samochodami. – Musimy w końcu zacząć ze sobą rozmawiać.  Właśnie to jest największym problemem miast, które dopiero starają się wdrażać infrastrukturę rowerową – przekonuje Kilian. – Trzeba pogodzić kierowców i rowerzystów. W większości miast się to udaje, więc dlaczego nie ma być tak w Bielsku-Białej – dodaje nasza rozmówczyni. 
Osoby skupione w ZBiR przedstawiły już konkretne propozycje działań. – Na początek chcemy zając się tym, co można zmienić małym kosztem – wyjaśnia Kilian. – Takich miejsc jest multum. Zrobiliśmy wewnętrzny audyt dróg rowerowych i mamy sporo wniosków. Zostały one przedstawione podczas spotkania 21 marca – dodaje. Jednym z pierwszych sukcesów ZBiR jest zapowiedź umożliwienia ruchu rowerowego na ulicach 11 listopada i Cechowej, czyli głównych deptakach miasta. Przykładem dobrze funkcjonującej przestrzeni miejskiej wykorzystywanej zarówno przez pieszych jak i rowerzystów może być Łódź i ulica Piotrkowska.
Jarosław Zięba


Lista wiadomości
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama