Sporty zimowe: pozostały tylko wspomnienia
Sporty zimowe: pozostały tylko wspomnienia

Bielscy narciarze i saneczkarze rozsławiali miasto na wielu międzynarodowych imprezach. Niestety, dziś sporty zimowe w Bielsku-Białej praktycznie nie istnieją.

Bielscy narciarze i saneczkarze rozsławiali miasto na wielu międzynarodowych imprezach. Było wśród nich ponad 30 olimpijczyków, medaliści mistrzostw świata, wielokrotni mistrzowie Polski. 
Pierwszego olimpijczyka w sportach zimowych Bielsko doczekało się już przed II wojną światową. Na igrzyskach olimpijskich w Garmisch-Partenkirchen w 1936 r. wystąpił trenujący narciarstwo zjazdowe Fedor (Teodor) Weinschenk.
Prawdziwe sukcesy przyszły jednak kilkadziesiąt lat później, a najbardziej utytułowanym bielskim klubem sportów zimowych był bez wątpienia BBTS. Już w latach 50. XX wieku narciarze BBTS święcili duże sukcesy. Jan Płonka zdobył mistrzostwo kraju w slalomie specjalnym, a w Oberhofie sięgnął po tytuł mistrza NRD w biegu zjazdowym. Kuba Węgrzynkiewicz przegrał mistrzostwo Polski w skokach tylko z wielkim Stanisławem Marusarzem. Płonka i Węgrzynkiewicz startowali w Igrzyskach Olimpijskich w Oslo w 1952 roku. W latach sześćdziesiątych, po połączeniu sekcji narciarskiej BBTS i Włókniarza powstał silny klub narciarski skupiający wokół siebie czołowych działaczy i szkoleniowców, by wymienić tylko Witolda Gawlikowskiego, Kazimierza Sapińskiego, Leona Suma i Romana Bortko, Halinę i Huberta Adamusów, Jakuba i Bolesława Węgrzynkiewiczów czy Stanisława Migdała, Bolesława Klęczka, Franciszka Klimę oraz Kaziemierza Koterbskiego.
BBTS „Włókniarz” stał się prawdziwą „szkołą olimpijczyków”. Do Jana Płonki i Jakuba Węgrzynkiewicza dołączyli Anna i Wiesław Gębalowie, ich córka Katarzyna,  Henryk Marek, Zbigniew Hola, Stefan Hula - brązowy medalista MŚ w kombinacji norweskiej z Falun, Janusz Waluś, rodzina Pawlusiaków - Tadeusz, Józef i Stanisław oraz Anna Pawlusiak-Dobija.
Wielu kibiców pamięta Piotra Fijasa, który w latach osiemdziesiątych trzykrotnie wygrywał zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich. Fijas był także brązowym medalistą mistrzostw świata w lotach narciarskich, a w 1987 roku pobił ówczesny rekord Świata w długości lotu osiągając na skoczni  w słoweńskiej Planicy 194 metry. 
Potem na olimpiadach Bielsko-Białą reprezentowały aż trzykrotnie biegaczki narciarskie Bernadetta Bocek Piotrowska i Dorota Kwaśny Lejawa. Z kolei  bielskie narciarstwo alpejskie może poszczycić się rodzeństwem Szafrańskich: Katarzyną oraz jej młodszym bratem Marcinem, który bronił polskich barw na igrzyskach w Albertville i Lillehamer. 
Jednym z ostatnich bielskich olimpijczyków był snowboardzista Łukasz Starowicz, który wystąpił na igrzyskach w japońskim Nagano w 1998 roku.
W XXI wieku bielski sport zimowy praktycznie zamarł. Co prawda istnieją klubu AS i Live, które szkolą młodych adeptów narciarstwa, jednak trudno liczyć na szybkie powtórzenie sukcesów osiąganych przez bielskich sportowców w przeszłości.
Temat odbudowy klubu z sekcjami narciarskimi pojawił się podczas obchodów 110-lecia BBTS w roku 2018. Swoją pomoc zadeklarował wtedy nawet prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner. Wszystko wskazuje jednak na to, że bielszczanom jeszcze długo pozostanie żyć wspomnieniami złotych czasów tutejszego narciarstwa.
jar
 
Foto: J. Ziemianin/tspodbeskidzie.pl
 
W ramach tematu "Zima w mieście" zobacz też:


Lista wiadomości
Strona główna

Reklama

Reklama

Reklama